RECENZJA: Małach "Tempo Mixtape"

Siemasz! Ironia losu czasu raczej bo jak po przeszło miesięcznej przerwie zabrałem się do pisania to ogłosili ciszę wyborczą, a ja już miałem gotowe "pozdrowienia dla elyt". Olać to, pomówmy o muzyce. Był KęKę, teraz na szybkości (tia!) wjeżdża materiał producencki od Małacha - "Tempo mixtape" wszakże. MC i producent w jednej osobie, którego z racji na dorobek muzyczno-liryczny powinno dziś kojarzyć szersze grono słuchaczy, aniżeli sami żołnierze Ciemnej Strefy, z którą on sam związany był na początku. Rzut oka na trackliste... BoKoTy, Rufuz, Paluch, Kafar i Polska Wersja na bitach to wystarczający zbiór argumentów motywujący mnie do słuchania i pisania o tym projekcie. Bang!






Na początek ogarnij liczby, "Tempo mixtape" to łącznie dwadzieścia siedem twarzy, czternaście nowych numerów plus dwa remixy, z czego "Ksywki i podwórka" przewinięte zupełnie na nowo. Album promują trzy teledyski, a premierę miał w przededniu święta kobiet. Natomiast Tempo to patent na nową markę Małacha, nie tylko album ale jak chcesz wiedzieć więcej to czytaj internety bo dziś nie o tym. Styka, jadziem z tematem.

01. To nie to samo feat. Rufuz, Dj Gondek
02. Muszę iść dalej feat. Parzel, Dj Grubaz
03. Debiut feat. Dwa Asy
04. Tak żyję feat. HDS, Agnieszka Figurska
05. Chwilę się zeszło feat. 83 (Yogi, Pękacz, K23), Dj Grubaz
06. T.E.M.P.O feat. Diox HiFi, Dj Grubaz
07. Windrunner feat. Mosad, Sir Mich
08. Najlepszy zestaw feat. BoKoTy, Dj Grubaz
09. Nie chwal dnia… feat. Polska Wersja, Dj Grubaz
10. Nie ma bata feat. Nizioł, Żabol, Profus PPZ
11. To nie przypadek feat. Paluch
12. Ciemna brama feat. DMK, Luiza Tatara, Dj Cut a Head
13. Skąd to wszystko ? feat. Rest, Michrus, Kafar
14. Flegma feat. Małach
15. Ksywki i podwórka remix feat. Rufuz, Dj Grubaz
16. Fałszywka remix feat. Rufuz, Małach, Dj Grubaz

Ziomuś, tak długo śmigałem z tym materiałem w aucie, że na opuszkach palców zrobiły mi się odciski od skipowania poszczególnych utworów. Dlaczego? Otóż "Tempo mixtape" to oporowo nierówny materiał. Dobry? Bezwzględnie. Chujowaty? Niestety bywa. Jak w tym sucharze o uzębieniu żołnierza, co drugi padnij, a co trzeci wystąp - tak tutaj z numerami. I pewnie skrajną nieodpowiedzialnością z mojej strony byłoby całkowite obciążenie Małacha kwestią kondycji niektórych MC's. Choć z drugiej mani jako beatmaker i autor omawianego materiału był odpowiedzialny za dobór tego towarzystwa. Czyli koniec końców widziały gały co brały. Na początek o tym co dobre.

Na pewno Dwa Sławy Dwa Asy zaskoczyły "Debiutem", opcja żywiołowe flow i taka nieco stołeczna stylówa pomimo, że Panowie rodem z Wielkopolski daje plus w ogólnym rozrachunku zysków i strat. Dalej... reaktywowany Pękacz nie zapomniał o co toczy w rapgrze i wymownym "Chwile się zeszło" opowie Ci o tym. Dobrym uzupełnieniem Yogi i K23, tak uzupełnieniem. Bij, zabij nie przemilczę klubowego sztosu od BoKoTów - "Najlepszy zestaw". Trio ponownie udowadnia, że można centralnie wpierdolić się na zatłoczoną scenę i symbolicznie oddać mocz na konwenanse, njuskule i inne chujstwo dając takie numery (czekamy na LP Radom). Pstryk, pozamiatane. Jeszcze mocniej jest pod numerem 9 bo to, że Polska Wersja wrzuci prawdopodobnie najmocniejszy numer na album wiadome było jeszcze miesiąc przed jego premierą kiedy to na Tuba wjechał klip do "Nie chwal dnia...".  Dwa lata po premierze "Powrotu do przeszłości" jest lepiej niż było, a perspektywy wyglądają bogato bo LP w drodze.

"czy to zima czy lato rachunki płacę
biorę na cel szczęście i kasę
raczej bez niej szczęścia nie ma, smutne
wierzyć w coś co kiedyś było dla mnie obłudne"

Gdzieś pośrodku rapowego barometru umiejscowiłbym Parzela, Rufuza, Palucha i Dixonów. Co prawda, w żadnym wypadku utwory z ich udziałem nie kaleczą uszu to od wyżej wymienionych oczekuję dużo więcej, chociażby z racji na skille jakimi dysponują i staż na scenie. A tak jest tylko poprawnie. Dobrą alternatywą jest mocny, uliczny track "Nie ma bata" z udziałem Nizioła, Żabola i Profusa gdzie obok nieśmiertelnych skrzypek pojawia się cykliczny gitarowy riff, co skutkuje dobrą energią z głośników dość mocno kompatybilną z audio w moim aucie. Jest też Diox ze swoim ziomalem imieniem Mosad, tym razem w osobnych numerach, które z dużym prawdopodobieństwem określiłbym mianem tych "skipowanych". Wszelako nie są zupełnie chujowe, po prostu mam w pamięci "7 minut..." Patryka więc odczuwam chwilowy przesyt tych linijek. Chociaż z "kranówy do pisania rapu" bedę mam każdorazowo. Odnotujmy jeszcze, że obszerną listę MC's zamykają Dymek i HDS.

Słowo o bitach i aranżach. Generalnie jest mocno, żywiołowo i w dużej mierze ulicznie, czyli summarum suma charakterystycznie dla Małacha, Progres? Myślę, że tak - szczególnie kiedy beatmaker próbuję nieco schodzić z utartych dotychczas ścieżek. Jednocześnie nie mogę odmówić mu jakości i estetyki wykonanej pracy. Pomimo, że efekt końcowy przypomina raczej podróż przez otwarte wcześniej drzwi jeśli czaisz analogię to w meczu FC Bity - AS Rymy po dogrywce rzutem na taśmę wygrywa gospodarz - Małach, co jedynie potwierdza, że jest lepszym producentem, aniżeli raperem.

Post Scriptum. Tekst pisany był bodajże przy pięciu podejściach, a co za tym idzie pomiędzy jego pierwszą, a ostatnią linijką jest jakaś miesięczna czasoprzestrzeń. Może dlatego zakończenie jest trochę na odpierdol, chciałem to już zamknąć. Załóż bloga to zrozumiesz. Cześć.




Gdzie na wakacje?
Tazz RBB | tazz@rapbiznes.com

1 komentarz:

  1. świetny post i blog! :)
    Obserwujemy? mój blog to www.someonelikkkeyou.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń