RECENZJA: Somp WPL "Niewidzialny"

Siemasz! Poziom zajarania się jakimś albumem, produkcją czy nawet pojedynczym numerem jest wprost proporcjonalny do czasu, w którym widnieje on na mojej playliście. Banał? Pewnie tak ale idea ta pozwoliła mi pozbyć się rzeszy podupadłych rap krążków sprzed lat, których odsłuch dzisiaj powodował we mnie konwulsje. Tak to już jest, że odchodzi stare, a przychodzi nowe. Niestety proporcje tej "wymiany pokoleniowej" wydają się być mocno zachwiane. Na szczęście pojawiło się światełko ogień w tunelu, z którego na pełnej zajawie wyjeżdża Somp WPL z nowym materiałem. "Niewidzialny" jest niczym respirator, który raper podłącza co poniektórym raperom przypominającym momentami zgredów z oddziału geriatrycznego, którzy założyli sobie fanpage na FB i myślą, że są fajni. Nie są - jeśli rozumiesz analogie. Wracając do pierwszego akapitu Somp w moim odtwarzaczu ma pozycje pole position.




Nie rozumiem czym od dłuższego podniecają się gadające głowy w telewizji. Przecież oni tam na Wiejskiej najzwyczajniej w świecie PO zamieniali się miejscami. Zostawmy to i pomówmy o czymś ważnym. Prologiem jadąc nadmienię, że wkurwia mnie taki fakt, że coraz więcej łaków dostaje możliwość wydania materiału na legalu, a kocury pokroju Sompa znani są jedynie lokalnie. I pomimo, że pocisnąłem ostatnio po okładkach podziemnych produkcji to uważam, że ta część sceny jest obecnie silna jak nigdy. Somp WPL najlepszym dowodem. Tracklista.

01. Intro (prod. Maikendo)
02. Godzina ducha (prod. Maikendo)
03. Nie uciekniesz mi feat. DJ Dox (prod. The Pretendentz)
04. ____________ feat. DJ Dox (prod. The Pretendentz)
05. To dla ziomali feat. DJ Dox (prod. The Pretendentz)
06. Podkrętka (prod. Maikendo, Luckyloop)
07. 2.4.7 (prod. Maikendo)
08. Masz kolor feat. DJ Dox (prod. Maikendo)
09. Flora feat. DJ Paulo (prod. Maikendo)
10. To dzieje się naprawdę 2 feat. DJ Dox (prod. Luckyloop)
11. Biblioteka feat. DJ Dox (prod. The Pretendentz)
12. Czysty hip-hop (prod. Maikendo)
13. Złotówki feat. DJ Story (prod. Jarza)
14. Recepta feat. DJ Dox (prod. Maikendo)
15. Zamknij oczy ft. DJ Bajer (prod. Jarza)
16. Outro feat. DJ Bajer (prod. Jarza)

"Niewidzialny" to typowa solówa, materiał w zupełności pozbawiony gościnnych zwrotek. Niemniej kolorytu prawie każdemu z szesnastu tracków dodają cięcia i skrecze stanowiące spójny i bardzo istotny element tego krążka. Dominuje DJ Dox, ale DJ Bajer, DJ Paulo i DJ Story podnoszą co najmniej o jeden level jakość tej produkcji. Zawsze będę propsował nagrania utrzymane w takiej konwencji ze względu na autentyczny oldskulowy klimat jaki niesie za sobą obecność miłośników czarnych płyt. I choć na bitach znajdą się również nowoczesne, syntetyczne brzmienia miejscami osadzone w dubstepowych łamanych drumach to całość brzmi kurwa wyśmienicie. Celowe przejścia i pauzy w nawijce Sompa plus dłuższe introdukcje w numerach sprzyjają obcowaniu z podkładami, które dają "Niewidzialnemu" świeżość niebywałą. Cytując autora "znakomite bity Jarza, WPL naparza" nic dodać, nic ująć może poza tym, że oprócz Jarza produkcją zajęli się Maikendo, Luckyloop i The Pretendentz. Brawo!

Sama postać Sompa łączy w sobie dwa kluczowe filary kultury hip-hop jakimi bez wątpienia są rap i graffiti. Natomiast ku mojemu zaskoczeniu raper przedkłada farby nad muzykę bo jak sam nawinął "graffiti to esencja, rap tylko nawijam". Co prawda nigdy nie widziałem jego wrzutów ale jeśli maluję lepiej niż przewija to jestem szczerze ciekaw tych prac. Wracając do recenzji; na "Niewidzialnym" nie uświadczysz wtórego i wszechobecnego ostatnio bragga, na które mam uczulenie. Somp to przede wszystkim doświadczony raper, nade wszystko merytorycznie ale i technicznie nie ma biedy choć dupy nie urywa. Jedzie raczej prosto, także nie usłyszysz podwójnych, hashtagów czy jakiejś wysublimowanej zabawy słowem. To nie ten adres i pomimo, że reprezentant Bydgoszczy nie stosuje w/w zabiegów to w żadnym wypadku nie przeszkadza mu to w rzeczowym składaniu wersów, które koniec końców zostają przyswojone przez słuchacza z niemałą przyjemnością. Dodatkowo emanuje pewnością siebie, która pozwala zachować mu odpowiedni dystans do tego co robi "czwarta płyta, dub step przypał - w chuju mam to bo latam po bitach".

Ponadto Somp nie świruje rapera w opcji harcerzyka-społecznika i mówi wprost "wspominałem o tym, nie jestem oszustem no bo czekam na kapustę", by w następnym numerze z odpowiednim dla siebie dystansem zapytać "gdzie jest kurwa moja kurwa gaża za to? żarty! tylko hajsy wszędzie kurwa wszędzie, zajawka kipi grubo ziomal dobrze będzie". A koniec końców spuentować, że "jest dobrze jak nie łączą nas pieniądze". Hipokryzja? A skądże, wychwyć tylko tą subletalną różnicę pomiędzy rapem dla pieniędzy, a rapem za pieniądze. Przechodząc powoli do podsumowania zaznaczę, że nawet w "Outro", które przeważnie jest instrumentalem zamykającym album Somp pojechał dość krótko ale bardzo rzeczowo. Taki to jest LP właśnie.

Reasumując. To wyjątkowo równy album, właściwie pozbawiony słabych punktów w postaci tracków, które mogłyby popsuć odbiór "Niewidzialnego" jako całości. I ni chuja nie zgodzę się z Tobą jeśli twierdzisz, że to typowa uliczna produkcja poświęcona jebaniu służb mundurowych. Jak już kiedyś wspomniałem 'uliczny' to może być ruch albo korek jeśli ruch się zatrzyma, a w najlepszym wypadku film z Van Dammem #ulicznywojownik. "Niewidzialny" to "czysty hip-hop bratku nawet z brudnego hajsu" na bitach świeżych jak dostawa granulatu z Holandii. W jednym z numerów Somp pyta retorycznie "gdzie ta ekipa z krwi i kości i korzeni liści?" - podbijam rozszerzając nawias na całą Polskę. Elo!

Odsłuch Somp WPL "Niewidzialny" na YouTube




Szczerze polecam!
Tazz RBB | tazz@rapbiznes.com



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz