RECENZJA: Dudek "PROROK56"

Piąteczka! Pięć solówek w sześć lat na koncie DDK. Dużo? Mało? Raczej nie mało. Mocniejszy jest jedynie O.S.T.R., który w roku 2014 wjechał z legalem numer 20. Szok! Cechą wspólną obu wykonawców jest stosunkowo równy poziom utrzymany na dotychczasowych produkcjach. Pomimo, że stylistycznie to dwa odległe bieguny. Dziś na tapecie ląduje pierwszy z nich - "PROROK56" to album wydany już po tym jak drogi Dudka i Bonusa się rozeszły. Dobrze? Źle? Nie wiem. Jaki miało to wpływ na materiał DDK? Uwaga! Będzie recenzja!











Liczby, fakty. "PROROK56" to aż dwadzieścia trzy tracki i piętnaście gościnnych zwrotek. Dokładnie 96% bitów spod ręki Czahy. "Cały projekt poprowadził Czaha - kreator mych myśli tak bym to poskładał" - nawinął DDK. Materiał wydany nakładem Proper Records w wersji standardowej i limitowanej o nakładzie 500 sztuk. Będzie! Do meritum...

Dudek to bez wątpienia raper bezkompromisowy, prawdopodobnie z tego względu może pochwalić się równie liczną grupą fanów co krytyków. Dość mocno jarałem się jego pierwszą solówką w 2009 "Raprodukcja: Prawdy dotyk". Wówczas całkowicie pozamiatał i porozstawiał po kątach miernych rapowców. W ramach retrospekcji proponuję odsłuch numerów "Obraz Polski" oraz "Moje miasto". Klimat niepowtarzalny. Późniejsze nagrywki ze względu na podobny charakter i stylistykę w naturalny sposób przyjmowane były z nieco mniejszym entuzjazmem. Choć systematycznie...

"PROROK56" to niejako kontinuum wcześniej obranej przez Dudka drogi. Jeśli spodziewałeś się, że raper na piątym solo wpłynie na nowe eksperymentalne muzyczne lądy to muka. Z drugiej mani lepsze jest wrogiem dobrego. I tak dostajemy kolejny materiał z konkretnym pierdolnięciem. Merytorycznie album utrzymany jest raczej w odcieniach szarości, choć nie brakuję kilku szybkich prawych prostych w ryj propagatorom plotek i farmazonów. Tak jak w utworze "Jest jaki jest":

"Nie masówa, ponadczasowa klasa sama w sobie
wczuj się i posłuchaj człowieku nawija człowiek
to że powiek nie otwiera, to że świat go czasem zżera
to znaczy próbuje tylko połam kciuki Lucyfera"

Z kolei "To wysiłek" jest dla mnie najlepszym numer na płycie. Mistrz kawalina z dobrym patentem w refrenie. Choć wbrew pozorom wyróżnienie jednego utworu nie było łatwe. "PROROK56" to materiał na wyjątkowo równym poziomie, dobrze przewinięty bez niepotrzebnych wpadek. DDK to dziś doświadczony i świadomy swojego warsztatu raper. Momentami konkretnie się rozpędza, wtedy niezbędnym jest użycie przycisku "rewind" na Twoim odtwarzaczu. Warto zaznaczyć, że recenzowana solówka to w praktyce efekt pracy duetu MC + producent. Nie bez znaczenia jest więc postać Czahy, który jest autorem 22 z 23 bitów. Z pozornie oklepanych brzmień wydobył nową jakość. Standardowo w przypadku ulicznej produkcji dominują pianina i skrzypki, które zostały podane w mocno wyważonej formie i ilości. Paradoksalnie cięższe gatunkowo brzmienia "konsumuje" się wyjątkowo dobrze nawet przy odsłuchu całego albumu. Mówiąć krótką materiał "nie męczy".  Widać słychać, że bit plus wokal stanowią całość. A producent doskonale trafił w charakter nawijki DDK. "Na twoim kwadracie" potwierdza moją tezę.

"Prorok, prorok bit mistrzostwo świata
ręce w górę tylko dobrzy ludzie atak
pięć sześć i tak se to lata
Prorok56 od dziś na kwadratach"

Jeden z klipów promujących w/w album nakręcony został do numeru "Miało być w kolorze". Bez zbędnego pierdolenia poruszający story telling, którego odbiór jest jeszcze mocniejszy ze względu na czarno-biały teledysk i charakterystyczny chropowaty wokal rapera.

Reasumując "PROROK56" to materiał warty uwagi grupy szerszej niż tylko fani ulicznej liryki. Do chuja mamy produkcji na rynku i nazbyt często wartościowe albumy giną w natłoku badziewa. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby premiera tego albumu przypadła na drugą połowę lat '90 byłby klasykiem przez następne dekady. Natomiast w 2014 jest po prostu produkcją dobrą (z plusem).




Zdrówka!
Tazz RBB | tazz@rapbiznes.com



Sprawdź moje ostatnie recenzje: 

7 komentarzy:

  1. Prorok rozpierdolił tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie Dudek jest najlepszym raperem ale musimy też przyznać że Bonus też wydaje płytę "losu kowalu" też może nie źle rozpierdolić system ale nie dorówna dudkowi Dudek Nr 1!!! Płyta trochę smutna ale zajebista chciałbym poznać Dudka kiedyś osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. P56! To jest to na co czekałem już naprawde Dłuugi czas.. DDK jest nie do rozjebania.. Wielkie 5 dla DDK!! A lamusy Dupa cicho.

    OdpowiedzUsuń
  4. Arysta Dudek P56 jego muzyka to piękno, to opisane życie, gdzie nie zamknieta furtka te podwórka ulice.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myslalem ze to leci ''połam kciuki lucyfera''

    OdpowiedzUsuń